#ad

Porty pod presją: styczniowy szczyt i wzrosty stawek frachtu

Porty pod presją: styczniowy szczyt i wzrosty stawek frachtu

Początek 2026 roku przynosi menedżerom logistyki kolejne wyzwania. Sytuacja w globalnych portach morskich w Chinach i Europie pozostaje napięta. Kumulacja efektu zbliżającego się Chińskiego Nowego Roku oraz utrzymujących się zakłóceń na ważnych szlakach handlowych wywindowała stawki frachtu do poziomów najwyższych od wielu miesięcy. Logistycy muszą przygotować się na dłuższe czasy oczekiwania i rosnące koszty operacyjne, które coraz wyraźniej wpływają na płynność łańcuchów dostaw.

Sytuacja w azjatyckich portach kontenerowych, szczególnie w Szanghaju i Ningbo-Zhoushan, pozostawia wiele do życzenia. Wzmożony napływ ładunków przed świąteczną przerwą w Chinach sprawia, że statki w niektórych terminalach muszą czekać na obsługę dłużej niż w ostatnich miesiącach. Te opóźnienia szybko przekładają się na koszty transportu.

Spiętrzenie w Europie

Według najnowszych danych indeksu Drewry World Container Index średnie stawki za kontener 40-stopowy wzrosły w pierwszym tygodniu stycznia o około 16 procent, osiągając poziom ponad 2550 dolarów. Na trasie z Szanghaju do Rotterdamu stawki zbliżają się do granicy 2850 dolarów za kontener, a część przewoźników wprowadza dodatkowe dopłaty sezonowe.

W Europie sytuacja również nie jest w pełni stabilna. Porty w Antwerpii i Rotterdamie notują okresowe spiętrzenia jednostek, będące m.in. efektem omijania Kanału Sueskiego i wydłużonych rejsów wokół Afryki. Choć skala zatorów pozostaje wyraźnie mniejsza niż w czasie pandemii, czas obsługi statków w niektórych terminalach uległ wydłużeniu, co komplikuje planowanie dalszych dostaw koleją czy przede wszystkim transportem ciężarowym

Portowe wąskie gardła

Problemy w terminalach morskich mają bezpośrednie przełożenie na cały łańcuch dostaw, w tym na transport drogowy i magazynowanie. Opóźnienia w rozładunku statków oznaczają, że firmy transportowe nie zawsze mogą odbierać kontenery zgodnie z planem, co prowadzi do okresowych spiętrzeń na terminalach lądowych i w magazynach buforowych. Menedżerowie logistyki wskazują na ograniczoną dostępność okien czasowych dla przewoźników drogowych oraz wydłużony czas oczekiwania kierowców na wjazd do portu.

Generuje to dodatkowe koszty postojowe oraz opłaty za przetrzymanie kontenerów – tzw. demurrage i detention. Sytuację komplikuje również nierównomierna dostępność pustych jednostek: w części regionów Europy pojawiają się niedobory kontenerów, podczas gdy inne borykają się z ich nadmiarem. Wszystko to sprawia, że planowanie tras drogowych wymaga dziś większej elastyczności. W efekcie spedytorzy częściej rozważają alternatywy, takie jak transport kolejowy czy wykorzystanie mniejszych portów regionalnych, aby ominąć najbardziej obciążone huby i ograniczyć ryzyko zakłóceń w łańcuchu dostaw.

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TSL Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!