#ad

Ormuz uderza w polskie łańcuchy dostaw. Raport Dun & Bradstreet

Ormuz uderza w polskie łańcuchy dostaw. Raport Dun & Bradstreet

Najnowszy raport Dun & Bradstreet pokazuje, że skutki kryzysu w Cieśninie Ormuz polska gospodarka odczuwa przede wszystkim tam, gdzie zaczynają się globalne łańcuchy dostaw – w transporcie i produkcji przemysłowej. To właśnie na wczesnych etapach procesu wytwórczego i logistycznego najbardziej widoczne są zaburzenia w dostawach surowców, minerałów, metali ziem rzadkich i półproduktów, co wprost przekłada się na działalność przedsiębiorstw w kraju.

Transport najbardziej poszkodowany

Z danych wynika, że największa koncentracja zakłóceń przypada na transport (32,31 proc.), produkcję przemysłową (30,1 proc.) oraz handel hurtowy (16,8 proc.). Oznacza to, że kryzys i blokada w Cieśninie Ormuz najmocniej uderzają w te segmenty gospodarki, które odpowiadają za fizyczny przepływ dóbr – od wydobycia i przetworzenia surowców, przez ich przewóz, aż po zaopatrzenie magazynów i sklepów.

Transport ponosi bezpośrednie konsekwencje zaburzeń na kluczowych szlakach handlowych. Wydłużone trasy, opóźnienia w portach, konieczność szukania alternatywnych korytarzy przewozowych oraz presja na dostępność mocy przewozowych i powierzchni magazynowych tworzą ryzyko przerw w zaopatrzeniu i wzrostu kosztów. Szczególnie dotknięty jest transport morski, na który przypada 12,47 proc. zidentyfikowanych zakłóceń, oraz polska branża turystyczna – biura podróży i touroperatorzy odpowiadają za 10,94 proc. przypadków, w których skutki kryzysu są już wyraźnie widoczne.

Produkty ropopochodne

Produkcja przemysłowa odpowiada za 30,1 proc. wszystkich zdiagnozowanych zaburzeń. Kryzys destabilizuje kluczowe warunki prowadzenia działalności przemysłowej, łącząc wzrost cen energii z coraz większymi trudnościami w utrzymaniu ciągłości dostaw surowców i komponentów. Najbardziej obciążeni są producenci gumy i tworzyw sztucznych (3,82 proc.) oraz artykułów chemicznych (3,05 proc.), w dużym stopniu uzależnieni od produktów ropopochodnych, wykorzystywanych zarówno jako surowiec, jak i źródło energii w procesach technologicznych. Zakłócenia wpływają także na producentów papieru i opakowań (2,29 proc.) oraz sprzętu elektronicznego (1,78 proc.), gdzie opóźnienia w dostawach komponentów szybko przekładają się na przestoje linii produkcyjnych i przesunięcia terminów realizacji zamówień.

Zaburzenia na wczesnym etapie łańcucha dostaw szybko przenoszą się na handel hurtowy, który odpowiada za 16,8 proc. zidentyfikowanych zakłóceń. Hurtownie, będące ogniwem pośrednim między producentami a detalistami czy odbiorcami instytucjonalnymi, zmagają się z ograniczoną dostępnością towarów, niestabilnymi terminami dostaw oraz rosnącymi kosztami logistyki. Najsilniej widać to w hurtowym handlu żywnością i artykułami codziennego użytku (15,78 proc.), gdzie każde opóźnienie w transporcie surowców lub półproduktów szybko skutkuje pustymi magazynami lub koniecznością aktualizacji cen.

Ryzyko podwyżek w sklepach

Na końcu łańcucha znajdują się konsumenci, którzy obserwują skutki kryzysu przede wszystkim w handlu detalicznym. Ten sektor odpowiada za 3,29 proc. zidentyfikowanych zakłóceń, jednak ich odczuwalność jest wysoka, ponieważ bezpośrednio przekładają się one na ceny w sklepach. Blokada Cieśniny Ormuz i skok cen surowców energetycznych najbardziej wpływają na produkty, w których udział kosztów energii i transportu w cenie końcowej jest największy: pieczywo, nabiał, mięso czy oleje. Najbardziej narażone są sklepy spożywcze (1,02 proc.), działające na niskich marżach, gdzie nawet krótkotrwałe podnoszenie cen jest od razu zauważalne przez klientów.

Zakłocenia w dostawie surowców

Światowy kryzys nie omija również szeroko rozumianego sektora biznesu i usług, który odpowiada za 3,3 proc. zakłóceń. W tle pozostają także usługi związane ze zdrowiem i edukacją, które na razie mierzą się przede wszystkim z pośrednimi skutkami wzrostu kosztów energii i logistyki. Pozostałe sektory gospodarki – w tym obrót nieruchomościami, działalność holdingów i podmiotów inwestycyjnych, organizacje członkowskie i pozarządowe czy szeroko pojęta produkcja rolna – odpowiadają łącznie za 11,93 proc. zidentyfikowanych zakłóceń. W rolnictwie kryzys wpływa zarówno na hodowlę zwierząt, jak i uprawy roślin, przede wszystkim poprzez wzrost cen paliw, energii i nawozów oraz większą niepewność zbytu na rynkach zagranicznych.

Opracowanie Dun & Bradstreet wskazuje, że blokada Cieśniny Ormuz w pierwszej kolejności uderza w dostawy surowców, minerałów i półproduktów, a dopiero w dalszym etapie w rynek dóbr konsumpcyjnych. Zakłócenia kumulują się na początku łańcucha – w transporcie, przemyśle i handlu hurtowym – a następnie przenoszą się na sektor detaliczny i usługi. Dla polskich firm oznacza to konieczność bacznego śledzenia sytuacji w obszarze logistyki międzynarodowej, dywersyfikacji źródeł dostaw oraz budowania większej odporności operacyjnej.

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TSL Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!