Bądź na bieżąco – informator branżowy
Zapisz się na newsletter TSL Biznes i otrzymuj najnowsze informacje z branży oraz premierowe, bezpłatne e-wydania czasopisma TSL Biznes.

Doniesienia o ataku Izraela na Iran i eksplozjach w Teheranie natychmiast przełożyły się na wzrost napięcia na globalnych rynkach energii. Dla branży transportowej, szczególnie w Europie, nie jest to odległy konflikt geopolityczny, lecz zdarzenie o bezpośrednich i bardzo wymiernych konsekwencjach kosztowych. Ropa naftowa pozostaje podstawą produkcji oleju napędowego, a każde ryzyko zakłócenia dostaw z regionu Zatoki Perskiej powoduje wzrost cen paliw, kosztów operacyjnych flot oraz presję na stawki transportowe. Mariusz Derdziak, ekspert rynku TSL, analizuje dla TSL Biznes aktualną sytuację i możliwe scenariusze.
Kluczowym elementem tej układanki jest fakt, że Iran znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Cieśniny Ormuz – najważniejszego na świecie szlaku transportu ropy naftowej. Przepływa przez niego około jedna piąta globalnego handlu tym surowcem. Rynek nie czeka na realne przerwanie dostaw, lecz reaguje na samo prawdopodobieństwo takiego scenariusza, wprowadzając do ceny tzw. premię geopolityczną. W praktyce oznacza to, że ceny ropy mogą rosnąć nawet wtedy, gdy fizyczna podaż nie uległa zmianie. W pierwszej fazie po ataku obserwujemy zwykle gwałtowny wzrost notowań kontraktów terminowych, zwiększoną zmienność oraz wzrost kosztów transportu morskiego i ubezpieczeń tankowców.
Więcej za diesla?
Dla europejskich przewoźników drogowych najważniejszym parametrem nie jest jednak sama cena baryłki, lecz hurtowa cena diesla w rafineriach oraz tempo, w jakim podwyżki przenoszone są na stacje paliw. W Europie Środkowo-Wschodniej reakcja cen detalicznych bywa szczególnie szybka ze względu na strukturę rynku, relatywnie mniejsze zapasy strategiczne oraz dużą zależność od importu produktów paliwowych. W praktyce oznacza to, że wzrost cen ropy o kilkanaście procent może przełożyć się na podwyżkę ceny oleju napędowego o kilkadziesiąt groszy na litrze w ciągu kilku tygodni.
Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem krótkoterminowym jest ograniczona eskalacja, która nie doprowadzi do fizycznego przerwania eksportu ropy z regionu. W takim przypadku ceny pozostaną podwyższone, ale stabilne, a rynek stopniowo przyzwyczai się do nowego poziomu ryzyka.
Dla firm transportowych oznacza to trwały wzrost kosztów operacyjnych, lecz bez szoku systemowego. Znacznie groźniejszy byłby scenariusz rozszerzenia konfliktu na inne państwa regionu lub ataków na infrastrukturę energetyczną Arabii Saudyjskiej czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W takim wariancie ceny ropy mogłyby przekroczyć poziomy psychologiczne, co przełożyłoby się na gwałtowny wzrost cen diesla i paliw alternatywnych powiązanych z rynkiem gazu.

Blokada w Cieśninie Ormuz?
Szczególnie destabilizujący dla transportu byłby scenariusz zakłócenia żeglugi w Cieśninie Ormuz. Nawet częściowe utrudnienia, takie jak ataki na tankowce, minowanie torów wodnych czy skokowy wzrost składek ubezpieczeniowych, mogłyby ograniczyć przepływ surowca bez formalnej blokady. Wówczas ceny paliw w Europie rosłyby nie tylko z powodu droższej ropy, ale także z powodu kosztów logistycznych i spekulacyjnego gromadzenia zapasów. Dla przewoźników oznaczałoby to presję na natychmiastową indeksację stawek frachtowych, co w realiach rynku o silnej konkurencji nie zawsze jest możliwe.
W przypadku skrajnej eskalacji, obejmującej pełną blokadę Ormuz lub szeroki konflikt regionalny, świat mógłby doświadczyć szoku podażowego porównywalnego z kryzysami naftowymi XX wieku. W takim scenariuszu ceny diesla mogłyby osiągnąć poziomy, które dla wielu firm transportowych stałyby się nie do udźwignięcia bez natychmiastowego przeniesienia kosztów na klientów. Najbardziej zagrożone byłyby małe i średnie przedsiębiorstwa operujące na niskich marżach oraz firmy realizujące kontrakty o stałych stawkach bez mechanizmów paliwowych.
Wyższe koszty dla transportu
Warto również zauważyć, że wzrost cen ropy może być politycznie korzystny dla Stanów Zjednoczonych, a w szczególności dla Donalda Trumpa. Wyższe ceny surowca zwiększają rentowność amerykańskiego sektora wydobycia ropy i gazu z łupków, który wymaga wyższych poziomów cenowych niż tradycyjni producenci z Bliskiego Wschodu. Jednocześnie droższa ropa wzmacnia pozycję USA jako eksportera energii i ogranicza przewagę kosztową państw OPEC. W wymiarze wewnętrznym może to również wspierać argumentację polityczną dotyczącą niezależności energetycznej oraz znaczenia krajowego przemysłu naftowego dla gospodarki i bezpieczeństwa państwa.
Warto jednak podkreślić, że równie realny jest scenariusz deeskalacji. Jeżeli działania militarne nie rozwiną się w konflikt regionalny, premia geopolityczna stopniowo wygaśnie, a ceny ropy powrócą do poziomów wynikających z globalnego popytu i podaży. Dla branży transportowej oznaczałoby to jedynie krótkotrwały okres podwyższonych kosztów. Problem polega na tym, że rynek reaguje natychmiast na zagrożenia, natomiast spadki cen paliw następują zwykle wolniej.

Co dalej?
Dla europejskiego sektora TSL obecna sytuacja stanowi przypomnienie, jak silnie uzależniony jest od globalnych rynków energii. Nawet konflikt oddalony o tysiące kilometrów może w ciągu kilku dni przełożyć się na rentowność operacji transportowych, płynność finansową firm oraz poziom stawek na rynku. W krótkim horyzoncie kluczowe będzie monitorowanie dynamiki konfliktu oraz reakcji rynku ropy, natomiast w dłuższej perspektywie rosnąć będzie znaczenie strategii ograniczania ryzyka paliwowego, dywersyfikacji źródeł energii oraz mechanizmów automatycznej indeksacji cen w kontraktach transportowych.
Obecny kryzys pokazuje, że bezpieczeństwo energetyczne nie jest abstrakcyjnym pojęciem politycznym, lecz jednym z najważniejszych czynników determinujących stabilność branży transportowej w Europie. Od dalszego rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie zależy, czy przewoźnicy zmierzą się jedynie z okresowym wzrostem kosztów, czy z poważnym wstrząsem, który może na nowo ukształtować ekonomię transportu drogowego na całym kontynencie.
Wchodzimy w czwarty kwartał – okres, który tradycyjnie powinien być dla transportu drogowego i logistyki czasem żniw. Rosną wolumeny, floty [...]
Ponad połowa najemców powierzchni magazynowych w Europie planuje zwiększenie swoich zasobów w ciągu najbliższych trzech lat. Z raportu European Logistics [...]
Niski stan Dunaju oraz systematyczne ograniczanie możliwości ukraińskiej infrastruktury portowej to szansa, której Polska nie potrafi wykorzystać. Tymczasem z dnia [...]
Ponad dwukrotnie wzrosła w ciągu ostatniej dekady liczba TEU* przewożonych koleją w ramach transportu intermodalnego w Polsce. Z danych Urzędu [...]
MITGAR Port Operation, jeden z liderów obsługi logistycznej dla sektora automotive w Porcie Gdańsk, konsekwentnie zwiększa skalę działalności na Pomorzu. [...]
Zdaniem ekspertów rynku paliw ustabilizowanie sytuacji w cieśninie Ormuz nie wystarczy do tego, aby rynek ropy naftowej mógł powrócić do [...]
Od 1 lipca 2026 r. na terenie całej Unii Europejskiej przestało obowiązywać wieloletnie zwolnienie z cła dla przesyłek o rzeczywistej [...]
Rosnące wymagania producentów żywności i sieci handlowych zmieniają sposób organizacji logistyki produktów wymagających kontrolowanej temperatury. Dziś kluczowe znaczenie mają nie [...]
Rynek pracy przechodzi dynamiczną transformację, pracownicy coraz częściej szukają firm, które łączą nowoczesne technologie z ludzkim podejściem do zarządzania. Dla [...]
MAKRO Polska, znana sieć hurtowni dedykowana klientom profesjonalnym z sektora HoReCa i tradycyjnego handlu oraz FM Logistic, globalny operator logistyczny, [...]
Rohlig SUUS Logistics konsekwentnie rozwija swoją działalność na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej i Azji Centralnej. Największy polski operator logistyczny nawiązał współpracę [...]
Komisja Europejska przyjęła pierwsze w historii Unii Europejskiej sektorowe rozporządzenie o wyłączeniach blokowych dla transportu. TBER (Transport Block Exemption Regulation) [...]
Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TSL Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!