#ad

Koleje towarowe pod presją remontów. Europejscy przewoźnicy apelują o zmiany

Koleje towarowe pod presją remontów. Europejscy przewoźnicy apelują o zmiany

Europejskie kolejowe przewozy towarowe znalazły się pod silną presją. Jak wynika z najnowszego stanowiska Europejskiego Stowarzyszenia Kolejowych Przewozów Towarowych (ERFA), przewoźnicy mierzą się z zakłóceniami, które zagrażają łańcuchom dostaw oraz konkurencyjności unijnego przemysłu. Przedstawiciele sektora ostrzegają, że granica zakłóceń i strat, jakie branża jest w stanie absorbować, została osiągnięta.

Paraliż na torach

Przewoźnicy kolejowi w całej Europie borykają się z poważnymi ograniczeniami przepustowości infrastruktury. Problemy wynikają z nagłego zamykania linii, braku odpowiednich tras alternatywnych, jednoczesnego prowadzenia remontów oraz słabej koordynacji prac między państwami. Tymczasem przyjęte w czerwcu br. Rozporządzenie (UE) 2026/1184 ,,w sprawie wykorzystania zdolności przepustowej infrastruktury kolejowej” zacznie w pełni obowiązywać dopiero w 2031 r.

W efekcie sieć kolejowa staje się mniej wydolna, co utrudnia terminową realizację przewozów i podważa zaufanie klientów. Zakłócenia przestały być jedynie lokalnym problemem operacyjnym. Według ERFA zagrażają one europejskim łańcuchom dostaw, rynkowi wewnętrznemu i polityce zwiększania udziału kolei w przewozach towarowych.

Mniejsza ładowność i uciążliwe objazdy

Skutki utrudnień są odczuwalne w codziennej praktyce transportowej. Na niektórych trasach objazdowych pociągi towarowe muszą redukować masę do 1200 ton oraz długość do 535 metrów, co ogranicza ilość przewożonych ładunków.

ERFA wskazuje np. na problemy na trasach w Rumunii i Bułgarii. Rumuński odcinek objazdu Vidin–Golenti–Craiova jest w złym stanie, przez co może obsłużyć niewiele pociągów, a miejscami składy poruszają się z prędkością około 30 km/h. Na bułgarskim odcinku Vidin–Mezdra występują z kolei ograniczenia związane ze stromymi wzniesieniami, sięgającymi na fragmentach 29 i 28 promili, co również wymusza ograniczenia prędkości.

Rosnące koszty i braki sprzętowe

Wydłużone czasy przejazdów oznaczają konieczność angażowania dodatkowych zasobów. Dłuższe trasy wymagają większej liczby lokomotyw i maszynistów, a personel często musi zdobywać dodatkową znajomość nowych szlaków.

Skierowanie ruchu na linie niezelektryfikowane może też wymuszać wykorzystanie trakcji spalinowej, podczas gdy wcześniej zaplanowane lokomotywy elektryczne nie mogą obsługiwać części tras objazdowych. Dodatkowe koszty generują również wyższe opłaty za dostęp do infrastruktury na wydłużonych trasach.

Unia się nie spieszy

Sektor mierzy się z rosnącą presją, a część operatorów znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. ERFA apeluje o szybkie działania naprawcze i podkreśla, że inwestycje w infrastrukturę nie mogą destabilizować bieżących usług przewozowych. Organizacja postuluje lepszą koordynację remontów, uwzględnianie potrzeb użytkowników sieci oraz szybsze wprowadzanie zmian poprawiających zarządzanie przepustowością.

– Operatorzy i spedytorzy kolei towarowych nie mogą czekać do roku 2031, aby zobaczyć niektóre z usprawnień, które – miejmy nadzieję – zostaną wprowadzone wraz z wdrożeniem Rozporządzenia w sprawie Przepustowości (UE) 2026/1184. Nie mogą czekać kolejnych pięciu lat na znaczące usprawnienia, walcząc o przetrwanie i równowagę finansową swoich operatorów już teraz – komentuje ERFA.

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TSL Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!