#ad

CBAM od 2026 r. Ważne także dla branży TSL

CBAM od 2026 r. Ważne także dla branży TSL

Nie wszystkie przedsiębiorstwa zdają sobie sprawę, że od początku 2026 roku unijny mechanizm CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism) wszedł w fazę docelową, kończąc trzyletni okres przejściowy oparty wyłącznie na raportowaniu. Dla importerów towarów energochłonnych, pośrednio także firm z branży TSL, oznacza to ważną zmianę zasad funkcjonowania w handlu z krajami trzecimi. Chodzi o niektóre towary importowane spoza UE. CBAM przestaje być wyłącznie obowiązkiem informacyjnym, a staje się trwałym elementem procedur celnych i planowania kosztów importu, nawet jeśli pierwsze faktyczne rozliczenia finansowe nastąpią dopiero w kolejnym roku.

Status upoważnionego zgłaszającego

Najważniejszą zmianą obowiązującą od 2026 roku jest wprowadzenie wymogu posiadania statusu upoważnionego zgłaszającego CBAM. Od tej daty import towarów objętych mechanizmem – takich jak żelazo i stal, aluminium, cement, nawozy, wodór czy energia elektryczna – może być dokonywany wyłącznie przez podmioty zarejestrowane w unijnym rejestrze CBAM lub przez ich upoważnionych przedstawicieli.

W przeciwieństwie do fazy przejściowej, w której raportowanie emisji było możliwe praktycznie dla każdego importera, brak statusu upoważnionego zgłaszającego od 2026 roku uniemożliwia dopuszczenie towaru do obrotu na terenie UE. Oznacza to realne ryzyko zatrzymania ładunku na granicy, co bezpośrednio przekłada się na opóźnienia, koszty postojowe i odpowiedzialność kontraktową po stronie firm spedycyjnych.

Dla branży TSL kluczowe staje się więc wcześniejsze sprawdzanie, czy importer posiada aktywny status w rejestrze CBAM jeszcze przed rozpoczęciem transportu z kraju trzeciego. Choć w regulacjach przewidziano pewne uproszczenia dla bardzo małych wolumenów importu, w praktyce większość komercyjnych przesyłek podlega pełnym obowiązkom CBAM.

Emisje z odroczonym rozliczeniem

W fazie docelowej CBAM wprowadza obowiązek rozliczania emisji wbudowanych w importowane towary poprzez certyfikaty CBAM, których cena jest powiązana z notowaniami uprawnień do emisji CO₂ w systemie EU ETS. Nie oznacza to jednak, że importerzy będą ponosić bezpośrednie koszty finansowe już w momencie odprawy od 1 stycznia 2026 roku.

Rozliczenie finansowe CBAM odbywa się w trybie rocznym. Importerzy składają jedną roczną deklarację CBAM do 31 maja roku następującego po roku importu. Oznacza to, że emisje związane z towarami sprowadzonymi w 2026 roku zostaną rozliczone finansowo dopiero w 2027 roku, poprzez zakup i umorzenie odpowiedniej liczby certyfikatów CBAM.

Mimo tego odroczenia CBAM już od 2026 roku wpływa na kalkulację opłacalności importu. Koszt certyfikatów jest bezpośrednio zależny od poziomu emisji przypisanych do danego produktu. Jeżeli importer nie uzyska od producenta z kraju trzeciego szczegółowych danych emisyjnych, musi zastosować wartości domyślne ustalane przez Komisję Europejską, które są celowo konserwatywne i zwykle wyższe od rzeczywistych emisji. W praktyce oznacza to istotnie wyższe przyszłe obciążenie finansowe.

Dane emisyjne pod lupą

Istotną nowością fazy docelowej CBAM jest obowiązek weryfikacji danych o emisjach przez niezależnego, akredytowanego weryfikatora. Deklaracje CBAM nie mogą już opierać się wyłącznie na oświadczeniach importera lub producenta. Dane muszą być potwierdzone zgodnie z unijną metodologią, co wymaga odpowiedniej dokumentacji technicznej i spójności informacji na wszystkich etapach łańcucha dostaw.

Dla firm logistycznych i agencji celnych oznacza to konieczność znacznie ściślejszej współpracy z importerami oraz producentami spoza UE. Informacje o pochodzeniu towaru, procesie produkcji, zużyciu energii czy emisjach pośrednich coraz częściej stają się elementem pakietu dokumentów niezbędnych do sprawnej obsługi importu, a nie tylko dodatkiem do rozliczenia środowiskowego.

Większa odpowiedzialność

CBAM na stałe wpisuje się w codzienną praktykę obsługi celnej. Zgłoszenia celne towarów objętych mechanizmem muszą być spójne z danymi raportowanymi w systemie CBAM, a wszelkie rozbieżności w masie, kodach CN czy kraju pochodzenia mogą zostać wykryte podczas kontroli następczych. Agencje celne, działające często jako przedstawiciele pośredni, muszą liczyć się z większą odpowiedzialnością operacyjną i reputacyjną. Błędy popełnione na etapie odprawy mogą skutkować problemami przy rocznej deklaracji CBAM importera, a w konsekwencji sankcjami administracyjnymi.

W tej nowej rzeczywistości rola spedytora i operatora logistycznego coraz częściej wykracza poza organizację transportu. Firmy TSL stają się partnerami doradczymi, wspierającymi klientów w poruszaniu się po złożonych wymogach środowiskowych. Przewagę konkurencyjną zyskają te podmioty, które potrafią połączyć przepływ towarów z przepływem rzetelnych danych emisyjnych, minimalizując ryzyko kosztownych korekt i opóźnień w kolejnych latach.

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TSL Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!