#ad

Brexit po polsku – silni, zwarci, gotowi…

Brexit po polsku – silni, zwarci, gotowi…

Przygotowania Polski do zmierzenia się z konsekwencjami Brexitu komentuje Piotr Sienkiewicz, Business Development Director w Rusak Business Services.

Przygotowania Polski do zmierzenia się z konsekwencjami Brexitu komentuje Piotr Sienkiewicz, Business Development Director w Rusak Business Services.

 

 

Niedawno miałem okazję wziąć udział w konferencji, w trakcie której poruszano m.in. wątek przygotowania polskiej administracji celno-skarbowej do Brexitu. Przedstawiciel polskiego rządu wygłosił na niej 10-minutowe, zdawkowe przemówienie, po czym ewakuował się z prędkością godną raczej olimpijczyka, niż przedstawiciela administracji rządowej, uniemożliwiając zadanie jakichkolwiek pytań. Jako, że staje się to ostatnio regułą i nie ma do kogo adresować, intrygujących opinię publiczną pytań, postąpmy w myśl słynnego hasła „Pomarańczowej Alternatywy” z lat 80-tych, które głosiło: „Obywatelu – pomóż Milicji, pobij się sam!”. Zadajmy zatem pytania – i z braku innych możliwości – sami sobie na nie odpowiedzmy.

 

Silni…

Dawno, dawno temu, dane statystyczne na temat działalności Służby Celnej w Polsce nie były pilnie strzeżoną tajemnicą. Zawierające wiele ciekawych informacji, ogólnodostępne „Kompendium statystyczne Służby Celnej” ukazało się po raz ostatni w roku 2016, a objęło lata 2011-2015. Co było potem, tego możemy tylko domniemywać, na podstawie wcześniejszych danych oraz informacji przekazywanych półgębkiem tu i ówdzie przez niedyskretnych urzędników i funkcjonariuszy. Tak, czy owak, możemy obecnie szacować, iż:

– ogólna liczba zgłoszeń celnych (do wszystkich procedur łącznie) dokonywanych w Polsce w ciągu roku wynosi około 5 milionów.

– ogólne prognozy wskazują, iż po Brexicie liczba ta wzrośnie o 0,8 do 1,2 miliona zgłoszeń celnych w skali roku.

– liczba funkcjonariuszy oraz urzędników KAS, zaangażowanych w obsługę celną obrotutowarowego z „krajami trzecimi” (do których 1 stycznia 2021 r. dołączy Wielka Brytania) wynosi od 10.000 do 15.000.

I pytanie dla ucznia klasy IV szkoły podstawowej: o ile powinna się zwiększyć ilość funkcjonariuszy / urzędników KAS zaangażowanych w obsługę celną obrotu towarowego z „krajami trzecimi” po 1 stycznia 2021 r. ?

 

Zwarci…

Uczeń, który odpowie, iż wynik wynosi od 16 do 24%, być może zasługuje na szóstkę z matematyki, ale na pewno nie może liczyć na zatrudnienie w naszej administracji rządowej, bowiem, zgodnie z jej logiką, wynik tego równania wynosi bowiem zero.

Ministerstwo Finansów przebąkiwało w ubiegłych latach o wzmocnieniu kadrowym w związku z Brexitem. Wymieniano liczbę a to 300, a to 500 dodatkowych funkcjonariuszy. Ostatecznie, stanęło na tym, że wystarczy to, co jest, a w zasadzie, to nawet można ograniczyć zatrudnienie.

 

Gotowi…

Nikt nie dostrzega również potrzeby reorganizacji pracy oddziałów celnych w zachodniej części kraju. Na chwilę obecną nie ma żadnych planów, dotyczących czy to wydłużenia godzin urzędowania poszczególnych oddziałów celnych, czy to ich przeniesienia w lokalizacje bardziej sprzyjające obsłudze ruchu tranzytowego. I tak np. poznańskie CUDO (Centrum Urzędowe Dokonywania Odpraw) pracuje w dni powszednie od 7.30 do 15.30 – ogólnie wiadomo przecież, że za granicę nie podróżuje się wieczorami ani w weekendy… A taki np. Oddział Celny w Gorzowie ma swoją siedzibę niemal w centrum aglomeracji, w tym samym budynku co Urząd Miasta. Miejscowym przedsiębiorcom zapewne to odpowiada, a obcy niech sobie radzą jak mogą.

Również od strony informatycznej, niczym ślepy koń przed Wielką Pardubicką, nasze władze nie widzą żadnych przeszkód. Systemy AIS i AES, które nie wyrabiają się ze sprawnym przetwarzaniem danych z obecnie wpływających zgłoszeń celnych, mają po 1 stycznia 2021 r. bez problemu przełknąć kolejny milion zgłoszeń, bez dodatkowych inwestycji w serwery i inne narzędzia informatyczne.

 

Służba nie drużba

Oprócz braku większego zaangażowania ze strony administracji celno-skarbowej, sen z powiek przedsiębiorców spędzają również działania (czy też brak działań) różnego rodzaju służb i inspekcji granicznych, które zdają się nie zauważać, że 1 stycznia 2021 r. obudzą się w nowej rzeczywistości. Liczni eksporterzy wyrobów spożywczych, podlegających kontroli weterynaryjnej, są wręcz przerażeni brakiem 24-godzinnej obsługi powiatowego lekarza weterynarii. Importerów artykułów spożywczych przeraża z kolei wizja kontroli Sanepidu oraz Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (inspektorzy są dostępni od poniedziałku do piątku od 8 do 16).

 

Będzie pan zadowolony

Wielokrotne odkładanie terminu Brexitu oraz cały medialny cyrk z tym związany, uodporniły polskich przedsiębiorców na ponure wróżby dotyczące ich przyszłości w nowej, po-brexitowej rzeczywistości. Podobnie jak w przypadku koronawirusa, uwierzyliśmy, że Brexit to fakt medialny, bez wpływu na realną rzeczywistość – tym bardziej, że administracja rządowa zapewnia, że wszystko jest pod kontrolą. Jak będzie naprawdę, okaże się za niecałe 2 miesiące.

 

 

 

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TSL Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!