#ad

Ceny diesla w górę. Rynek dalej niepewny  

Ceny diesla w górę. Rynek dalej niepewny  

Po kilku miesiącach względnej stabilizacji rynek paliw ponownie wszedł w fazę wzrostów. Tym razem o cenach nie decyduje wyłącznie ropa Brent i sytuacja na Bliskim Wschodzie. Coraz większy wpływ mają ograniczenia rosyjskiego eksportu diesla oraz słabszy popyt na ropę ze strony Chin. Mimo rosnącej presji kosztowej Polska pozostaje jednym z najtańszych rynków paliw w Unii Europejskiej: ceny benzyny i oleju napędowego są nadal średnio o 17–18 proc. niższe od unijnej średniej. W najbliższych tygodniach o kosztach działalności firm transportowych zadecydują przede wszystkim trzy czynniki: ceny hurtowego oleju napędowego w Europie, poziom marż rafineryjnych oraz kurs euro wobec dolara.

W ciągu ostatnich dwóch tygodni sytuacja w cieśninie Ormuz ponownie spowodowała gwałtowne zmiany cen ropy Brent. We wtorek 20 lipca jej cena wynosiła około 86 USD, co oznacza wzrost o ponad 18 proc. w ciągu dziewięciu dni.

Chiny zmniejszyły popyt

Najważniejszym czynnikiem ograniczającym dalszy wzrost cen pozostają jednak Chiny. W czerwcu import ropy do tego kraju spadł o 41,3% rok do roku, do 7,12 mln baryłek dziennie, co było najniższym poziomem od października 2016 roku. Ograniczony popyt ze strony największego światowego importera ropy częściowo łagodzi presję cenową. Jeśli jednak Chiny rozpoczną odbudowę zapasów w czasie utrzymujących się ograniczeń ruchu przez Cieśninę Ormuz, może to stać się kolejnym czynnikiem wspierającym wzrost cen ropy.

Dla firm transportowych większe znaczenie niż sam rynek ropy ma jednak sytuacja na rynku oleju napędowego. Na początku lipca Rosja wprowadziła obowiązujący do końca miesiąca zakaz eksportu diesla. Obejmuje on również producentów, choć utrzymano wyjątki dla części dostaw realizowanych w ramach wcześniej zawartych umów międzyrządowych. Zakaz został wprowadzony po ukraińskich atakach dronowych, które wyłączyły z pracy część rosyjskich mocy rafineryjnych, w tym rafinerię w Omsku, największy tego typu zakład w Rosji. Przed tymi wydarzeniami Rosja należała do największych światowych eksporterów oleju napędowego, dlatego ograniczenie dostaw wpłynęło na cały europejski rynek.

Więcej ropy, mniej LPG

Międzynarodowa Agencja Energetyczna zwróciła jednocześnie uwagę, że po czerwcowym porozumieniu eksport ropy z Zatoki Perskiej odbudowywał się znacznie szybciej niż eksport paliw gotowych. Dostawy ropy powróciły do około trzech czwartych poziomu sprzed konfliktu, natomiast eksport produktów rafineryjnych i LPG pozostawał poniżej połowy wcześniejszego poziomu.

Oznacza to, że światowy rynek może dysponować względnie wystarczającą ilością ropy, jednocześnie odczuwając niedobór oleju napędowego. Dla branży transportowej ma to większe znaczenie niż sama cena Brent. Nawet jeśli notowania ropy zaczną spadać, obniżki mogą znacznie wolniej przekładać się na ceny diesla w Europie, ponieważ wysokie marże rafineryjne będą pochłaniały część spadku kosztów surowca.

Co dalej z kosztami transportu?

Dla polskich firm transportowych kluczowe pozostaną ceny hurtowe oleju napędowego w Europie, poziom marż rafineryjnych oraz kurs euro wobec dolara. Wyższa cena Brent nie musi natychmiast ani w pełni przełożyć się na koszty paliwa. Znaczenie będą miały również poziom zapasów, harmonogram realizacji kontraktów oraz polityka zakupowa poszczególnych dostawców.

Choć Polska nadal należy do krajów o relatywnie niskich cenach detalicznych paliw, przewoźnicy kupują paliwo w warunkach europejskiego rynku hurtowego. Oznacza to, że ewentualne dalsze wzrosty cen diesla w Europie stosunkowo szybko znajdą odzwierciedlenie również w kosztach krajowych przedsiębiorstw. Jednocześnie nawet ewentualny spadek notowań ropy Brent nie musi oznaczać równie szybkiego obniżenia cen oleju napędowego. Dopóki utrzymują się wysokie marże rafineryjne oraz napięcia w handlu paliwami gotowymi, diesel może pozostawać relatywnie drogi niezależnie od krótkoterminowych wahań cen samej ropy.

Po okresie kilku miesięcy spadków rynek paliw wszedł w nową fazę podwyższonej niepewności. Obecnie to nie sama dostępność ropy, lecz ryzyko zakłóceń w jej transporcie oraz ograniczona podaż oleju napędowego w Europie są głównymi czynnikami wpływającymi na ceny.

Autor komentarza: Marcin Wawrzkiewicz, Country Manager Malcom Finance w Polsce

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TSL Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!