#ad

Przemysł motoryzacyjny stopniowo wychodzi z kryzysu

Przemysł motoryzacyjny stopniowo wychodzi z kryzysu

Rok 2019 to koniec 10-letniej dobrej passy w branży motoryzacyjnej. Wojna handlowa między ChRL a USA wywołała spadek mocy produkcyjnych i pogłębiła spowolnienie gospodarcze w Chinach. Do tego doszły zaostrzone normy emisji dwutlenku węgla z pojazdów oraz „twardy brexit”.

Tatyana Danilyuk

Rok 2019 to koniec 10-letniej dobrej passy w branży motoryzacyjnej. Wojna handlowa między ChRL a USA wywołała spadek mocy produkcyjnych i pogłębiła spowolnienie gospodarcze w Chinach. Do tego doszły zaostrzone normy emisji dwutlenku węgla z pojazdów oraz „twardy brexit”.

 

 

 

 

 

W 2020 r. środki podjęte przez szereg państw w celu powstrzymania rozprzestrzeniania się pandemii COVID-19 pogłębiły spadek na rynku motoryzacyjnym. W chińskiej prowincji Hubei rozpoczęło się zamykanie zakładów produkcyjnych. W regionie znajdują się zakłady produkcyjne Toyoty i Hondy, fabryki Dongfeng Motor. Firma współpracowała m.in. z francuskimi koncernami samochodowymi Groupe PSA i Groupe Renault. Przedstawiciele przemysłu motoryzacyjnego doskonale zdawali sobie sprawę z braku zamiennych części samochodowych z ChRL.

Spadek mocy produkcyjnych, tuż obok chińskiego przykładu, można zauważyć u największego południowokoreańskiego producenta Hyundai. Fabryki motoryzacyjnego giganta produkują samochody na całym świecie.

Wraz z wprowadzeniem kwarantanny w krajach europejskich również wstrzymano produkcję samochodów. Włoski Fiat Chrysler Automobiles (FCA) i niemiecki Volkswagen zostały zmuszone do spowolnienia tempa produkcji.

Kwarantanna zmieniła nawyki konsumentów. Wraz ze spadkiem produkcji samochodów oraz części zamiennych w czasie lockdownu zmniejszyło się również zapotrzebowanie na pojazdy. Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz ze stopniowym znoszeniem ograniczeń.

W „nowej rzeczywistości” turystyka krajowa zyskała na popularności. Tygodnie społecznego dystansu wpłynęły na wybór środków komunikacji. Zamiast szybkich samolotów i ekologicznych pociągów ludzie coraz częściej wybierają transport drogowy zarówno w celach prywatnych jak i biznesowych. Wiele firm zachęca pracowników do korzystania z samochodów podczas podróży służbowych, aby ograniczyć kontakty społeczne i ryzyko infekcji. Według McKinsey mniejszy popyt na transport publiczny jest jedną z długofalowych konsekwencji pandemii.

Od kwietnia 2019 r. grupa kapitałowa AsstrA zapewnia regularne dostawy między Polską a Holandią dla producenta samochodów. Z uwagi na sytuację zagrożenia epidemiologicznego pod koniec marca 2020 r. koncern samochodowy zawiesił działalność większości swoich fabryk w Europie.

– Zespół AsstrA dostosował się do nowych warunków. Podczas obowiązywania ścisłej kwarantanny części zamienne zamiast z firmy samochodowej w Holandii zostały dostarczone z polskiej fabryki  do magazynu w Polsce w celu tymczasowego składowania. Dzięki takiemu rozwiązania wysyłki były realizowane na czas, a towar nie zalegał w dziale produkcji – mówi Tatyana Danilyuk, Trade Lane Manager z działu Benelux w AsstrA.

Dzięki wieloletniej współpracy grupy AsstrA z zaufanym partnerem transportowym klientowi korporacyjnemu udało się uniknąć dodatkowych kosztów w związku ze zmianą ustalonych tras.

– W maju, po zniesieniu części ograniczeń, wróciliśmy do planowanych codziennych dostaw. Szczególną uwagę zwracamy na bezpieczeństwo kierowców i zapewnienie im wymaganych środków ochrony oraz kontrolę temperatury. Wraz z początkiem sezonu letniego branża ożyła. Plan dostaw dla przemysłu motoryzacyjnego na trasie Polska-Holandia stabilizuje się – dodaje Tatyana Danilyuk.

 

 

 

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TSL Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!