Bądź na bieżąco – informator branżowy
Zapisz się na newsletter TSL Biznes i otrzymuj najnowsze informacje z branży oraz premierowe, bezpłatne e-wydania czasopisma TSL Biznes.
Jednym z istotnych problemów polskich przewoźników w Wielkiej Brytanii są zatrzymania na granicy w przypadku przewożenia towarów akcyzowych bądź zakazanych. Najczęstszym przypadkiem jest nielegalny przewóz papierosów, nieprzetworzonego tytoniu oraz alkoholu. W sytuacji naruszenia przepisów celnych ciągnik wraz z naczepą zostaje zatrzymany przez angielskich oficerów, a przewoźnik pozostaje bez zestawu i przewożonego ładunku. „W połowie lipca zestaw ciężarowy naszego Klienta został zatrzymany na granicy angielskiej z powodu przewozu w ładunku pół miliona sztuk papierosów. Towary podlegający akcyzie zostały ukryte, a zleceniodawca po raz drugi zlecał transport naszemu Klientowi. Po informacji na temat zatrzymania pojazdu w Anglii, kontakt ze zleceniodawcą urwał się natychmiastowo. Klient, za naszą radą, zgłosił sprawę na policję – a my zajęliśmy się przygotowaniem wniosku o zwrot do Border Force. Po kilkutygodniowym oczekiwaniu otrzymaliśmy decyzję, w której brytyjskie służby celne uznały naszą argumentację za satysfakcjonującą, co umożliwiło przewoźnikowi odzyskanie zestawu bez żadnych dodatkowych kosztów lub kar" wyjaśnia Jakub Mikuś z kancelarii IURIDICA, który specjalizuje się w postępowaniach prowadzonych przez angielskie i francuskie służby celne. Po zatrzymaniu przez oficerów celnych - przewoźnik powinien jak najszybciej skontaktować się ze służbami w celu umożliwienia mu przeładowania na inny samochód towarów legalnych. Ten krok pozwoli na dotrzymanie terminów wobec kontrahentów i uniknięcie obciążeń z tytułu kar umownych. Następnie – przewoźnik powinien, w ciągu miesiąca od daty zdarzenia, złożyć wniosek o zwrot pojazdu wraz z naczepą. W przedmiotowym postępowaniu są możliwe następujące scenariusze:1. Gdy za przemyt nie jest odpowiedzialny ani kierowca ani przewoźnik;2. Gdy za przemyt odpowiedzialny jest kierowca;3. Gdy za przemyt odpowiedzialny jest przewoźnik. Zgodnie z angielskim przepisami w każdym wypadku należy udowodnić, że wszelkie działania podjęte zostały z należytą starannością. Zawsze należy położyć nacisk na fakt dokładnego i skrupulatnego sprawdzenia swojego zleceniodawcy oraz odpowiednie przeszkolenie i sprawdzenie kierowcy – przy przyjmowaniu go do pracy lub przed pierwszą podróżą w kierunku Wielkiej Brytanii. W każdym wypadku Anglicy są bardzo surowi dla „recydywistów” – zarówno firmy przewozowe, jak i kierowców. Najłatwiejsza jest sytuacja, gdy przewoźnik udowodni, że ani on, ani jego kierowca nie mieli nic wspólnego z przemytem przewożonych towarów, dokonując jednocześnie odpowiednich kontroli – mających na celu sprawdzenie zleceniodawcy. Sytuacja takie mają miejsce, gdy nieuczciwy kontrahent umieszcza w ładunku towary podlegające akcyzie i nie informuje o prawdziwej zawartości przesyłki, a przewoźnik pomimo ich sprawdzenia nie był w stanie odkryć ukrytego ładunku. Istotny jest również wymóg braku wcześniejszych incydentów – w ciągu ostatnich 12 miesięcy. W takim wypadku zestaw zostaje zwolniony bez żadnych dodatkowych opłat. Przypadki, w których sami kierowcy odpowiedzialni są za przewóz nielegalnych towarów są dla przewoźnika również szansą do odzyskania zatrzymanego zestawu bez ponoszenia kar nałożonych przez angielskie służby. Przewoźnik musi jednak udowodnić, że sam dochował należytej staranności, a kierowca był uczestnikiem incydentu związanego z przemytem po raz pierwszy. Takie działanie w rezultacie kończy się odstąpieniem przez Anglików od nałożenia kar finansowych. Najgorszym możliwym scenariuszem jest sytuacja, w której angielskich służby uznają, że przewoźnik sam jest odpowiedzialny za przemyt towarów do Wielkiej Brytanii lub mógł z łatwością incydentowi zapobiec. Taka decyzja rodzi poważne konsekwencje finansowe. Dodatkowym elementem tej decyzji może być również punkt, w którym Anglicy postanowią, iż zatrzymany zestaw ciężarowy nie zostanie zwrócony przewoźnikowi. W każdym z wyżej wymienionych przypadków nieuchronne jest oczekiwanie. Czas postępowania prowadzonego przez angielskie służby od momentu złożenia wniosku o zwrot zestawu do czasu pierwszej decyzji wynosi często minimum 7-8 tygodni. Wiąże się to ze stratami spowodowanymi przestojem w działaniu i często – obowiązkiem zapłaty kolejnych rat leasingowych. Od otrzymanej decyzji można się odwołać – pierwszym etapem jest wniosek o ponowne rozpatrzenie decyzji, na którego złożenie obowiązuje termin 45 dni. Po kolejnej decyzji sprawę można złożyć przed sąd brytyjski, który podejmie ostateczną decyzję w sprawie zatrzymanego na granicy zestawu. Niejednokrotnie na przewoźników nakładane są kary liczone w tysiącach funtów, a całość postępowania przeciąga się miesiącami. W takich wypadkach warto skorzystać z pomocy profesjonalistów.
Jednym z istotnych problemów polskich przewoźników w Wielkiej Brytanii są zatrzymania na granicy w przypadku przewożenia towarów akcyzowych bądź zakazanych. Najczęstszym przypadkiem jest nielegalny przewóz papierosów, nieprzetworzonego tytoniu oraz alkoholu. W sytuacji naruszenia przepisów celnych ciągnik wraz z naczepą zostaje zatrzymany przez angielskich oficerów, a przewoźnik pozostaje bez zestawu i przewożonego ładunku.
„W połowie lipca zestaw ciężarowy naszego Klienta został zatrzymany na granicy angielskiej z powodu przewozu w ładunku pół miliona sztuk papierosów. Towary podlegający akcyzie zostały ukryte, a zleceniodawca po raz drugi zlecał transport naszemu Klientowi. Po informacji na temat zatrzymania pojazdu w Anglii, kontakt ze zleceniodawcą urwał się natychmiastowo. Klient, za naszą radą, zgłosił sprawę na policję – a my zajęliśmy się przygotowaniem wniosku o zwrot do Border Force. Po kilkutygodniowym oczekiwaniu otrzymaliśmy decyzję, w której brytyjskie służby celne uznały naszą argumentację za satysfakcjonującą, co umożliwiło przewoźnikowi odzyskanie zestawu bez żadnych dodatkowych kosztów lub kar” wyjaśnia Jakub Mikuś z kancelarii IURIDICA, który specjalizuje się w postępowaniach prowadzonych przez angielskie i francuskie służby celne.
Po zatrzymaniu przez oficerów celnych – przewoźnik powinien jak najszybciej skontaktować się ze służbami w celu umożliwienia mu przeładowania na inny samochód towarów legalnych. Ten krok pozwoli na dotrzymanie terminów wobec kontrahentów i uniknięcie obciążeń z tytułu kar umownych. Następnie – przewoźnik powinien, w ciągu miesiąca od daty zdarzenia, złożyć wniosek o zwrot pojazdu wraz z naczepą.
W przedmiotowym postępowaniu są możliwe następujące scenariusze:
1. Gdy za przemyt nie jest odpowiedzialny ani kierowca ani przewoźnik;
2. Gdy za przemyt odpowiedzialny jest kierowca;
3. Gdy za przemyt odpowiedzialny jest przewoźnik.
Zgodnie z angielskim przepisami w każdym wypadku należy udowodnić, że wszelkie działania podjęte zostały z należytą starannością. Zawsze należy położyć nacisk na fakt dokładnego i skrupulatnego sprawdzenia swojego zleceniodawcy oraz odpowiednie przeszkolenie i sprawdzenie kierowcy – przy przyjmowaniu go do pracy lub przed pierwszą podróżą w kierunku Wielkiej Brytanii. W każdym wypadku Anglicy są bardzo surowi dla „recydywistów” – zarówno firmy przewozowe, jak i kierowców.
W każdym z wyżej wymienionych przypadków nieuchronne jest oczekiwanie. Czas postępowania prowadzonego przez angielskie służby od momentu złożenia wniosku o zwrot zestawu do czasu pierwszej decyzji wynosi często minimum 7-8 tygodni. Wiąże się to ze stratami spowodowanymi przestojem w działaniu i często – obowiązkiem zapłaty kolejnych rat leasingowych. Od otrzymanej decyzji można się odwołać – pierwszym etapem jest wniosek o ponowne rozpatrzenie decyzji, na którego złożenie obowiązuje termin 45 dni. Po kolejnej decyzji sprawę można złożyć przed sąd brytyjski, który podejmie ostateczną decyzję w sprawie zatrzymanego na granicy zestawu.
Niejednokrotnie na przewoźników nakładane są kary liczone w tysiącach funtów, a całość postępowania przeciąga się miesiącami. W takich wypadkach warto skorzystać z pomocy profesjonalistów.
Przed kilkoma dniami InPost poinformował o porozumieniu, na mocy którego konsorcjum inwestorów ma kupić wszystkie akcje spółki za łączną kwotę [...]
W niedzielę 11 stycznia br., doszło do jednego z największych pożarów w regionie w ostatnich latach. Ogień niemal doszczętnie strawił [...]
Najbliższa konferencja Spotkania Transportowe odbędzie się 24 września 2024 r. w podpoznańskim Luboniu. Tematyka konferencji skupia się na najnowszych, aktualnych [...]
Chcesz odwiedzić naszych południowych sąsiadów? Poznaj kilka praktycznych wskazówek i sprawdź, jak kupić winietę do Czech. Z naszymi wskazówkami dużo [...]
Firma Brother wprowadziła do portfolio nowy zestaw do druku oznaczeń z serii P-Touch. Model PT-D460BTVP to profesjonalna mobilna drukarka etykiet [...]
EKOmaty maszyny do selektywnej zbiórki odpadów, które umożliwiają konsumentom zwrot jednorazowych puszek oraz butelek po napojach. W zamian za oddane [...]
W czwartek 30 marca br. na węźle Brzęczkowice w Mysłowicach wprowadzone zostaną zmiany w organizacji ruchu, dotyczące zjazdu z autostrady [...]
Prologis po raz trzeci z rzędu znalazł się w gronie najbardziej etycznych firm w Polsce. Tym samym otrzymał statuetkę „Super [...]
DHL Supply Chain odebrał dziś pierwszy z pięciu w pełni elektrycznych ciągników siodłowych Volvo FM Electric. Pojazdy staną się częścią [...]
Grupa Raben będzie obecna w Monachium na majowych targach Transport Logistic.
Sektor TSL ciągle ma opinię branży typowo męskiej, chociaż rzeczywistość wygląda zgoła inaczej. Kobiety w zarządzie, kobiety menadżerki, magazynierki, pracownice [...]
GXO Logistics, Inc. świętuje Dzień Kobiet w Polsce, doceniając pracę pań, które skorzystały z możliwości zdobycia nowych umiejętności i rozwoju [...]
Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TSL Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!